"Im starsze, tym lepsze" - głosi obiegowa opinia. Czy słusznie? Potencjał starzenia, czyli możliwość długoletniego dojrzewania wina bez uszczerbku na jakości, dotyczy tylko nielicznych gatunków (m.in. wielkich win bordoskich, vin jaune, madery). Stosowne informacje na temat czasu przechowywania znajdziesz wówczas na etykiecie. 90% dostępnych na rynku win należy wypić w ciągu roku od zabutelkowania.
Termin "leżakowanie" nie wziął się znikąd: prawidłowo przechowywane wino nie powinno stać, ale właśnie poziomo leżeć. To szczególnie istotne w przypadku butelek zamkniętych korkiem. Płyn powinien przez cały czas mieć z nim kontakt - w przeciwnym razie korek może wyschnąć i rozszczelnić zamknięcie, co doprowadzi do utlenienia i zepsucia wina. Uwaga: zasada dotyczy tylko nieotwieranych wcześniej win!
Światło i promieniowanie UV błyskawicznie psują wino. Oczywiście, nie każdy dysponuje miejscem w piwnicy, dlatego dla nieotwartych butelek warto wygospodarować zamykaną szafkę, barek lub miejsce w zacienionym kącie mieszkania.
Miejsce przechowywania wina powinno być suche. Trzymaj butelki z dala od kuchni - wśród pary z piekarnika, palników i zmywarki trudno utrzymać stabilny mikroklimat w pomieszczeniu. Jeśli chcesz kupić wino na zapas, a poziom wilgoci w mieszkaniu budzi Twoje wątpliwości, poszukaj trunku w butelce zamykanej nakrętką. Zamknięcie to jest w 100% szczelne, a metalowa nakrętka nie poddaje się szkodliwemu wpływowi warunków zewnętrznych.
Jeśli wino często gości na Twoim stole, rozważ zakup specjalnej chłodziarki. Sprzęt rozwiąże zarówno problem światła, jak i ciepła, przechowując butelki w optymalnej temperaturze. Standardowo rekomenduje się tu przedział 10-15 C, choć każdy gatunek rządzi się swoimi prawami. Ciężkie wina czerwone wytrzymują nawet 18 C, wina białe potrzebują więcej chłodu, w granicach 10-13 C. Szampany i wina musujące najlepiej czują się w temperaturach poniżej 10 C. Nie posiadasz chłodziarki do wina? Postaraj się nie przekraczać granicy 21 C. Ciepło powyżej 28 C skutecznie zabija smak i aromat napoju.
Głównym wrogiem wina jest tlen: to właśnie napowietrzenie zmienia szlachetny trunek w nieznośnie cierpką ciecz o aromacie octu. Otwarte wino należy więc jak najdokładniej zamknąć. W przypadku win z nakrętką sprawa jest prosta. Wystarczy zakręcić butelkę do momentu, gdy metalowy element zacznie stawiać opór. Przy wyciąganiu korka uważaj, by nie uszkodzić miękkiego tworzywa; jeśli butelka nie zostanie opróżniona, korek przyda się do ponownego zamknięcia.
Inaczej, niż w przypadku nieotwieranego wina - butelka napoczęta powinna stać pionowo. Powód? Im mocniej przechylisz butelkę, tym bardziej zwiększysz powierzchnię styczności płynu z tlenem.
Praktyczny gadżet dla Ciebie lub prezent dla znajomego winomaniaka: pompka próżniowa z gumowym korkiem usunie całe powietrze z otwartej butelki i zabezpieczy jej wnętrze przed wnikaniem tlenu do środka. Na rynku znajdziesz też bardziej zaawansowane systemy wykorzystujące tzw. gaz obojętny. Substancja ta, cięższa od powietrza, tworzy niewidzialną barierę między płynem a tlenem w butelce.
Niska temperatura jest naturalnym konserwantem żywności i napojów, a przechowywanie otwartego wina w lodówce utrzyma je w świeżości jeszcze przez kilka dni.
Nawet przy przestrzeganiu wszystkich powyższych zasad otwarte wino zachowa swoje walory maksymalnie przez tydzień. Jeśli pijasz alkohol okazjonalnie, a nie chcesz marnować wykwintnego trunku, wykorzystaj go do gotowania. Smażone krewetki z czosnkiem, risotto, wołowina po burgundzku - to tylko niektóre z długiej listy "winnych" klasyków kulinarnych!